Magda zmanipulowana do tranzycji [wideo i mój komentarz]

Jest późno i powinienem iść spać. Ale natrafiłem na wideo o detranzycji. I musiałem obejrzeć. A potem skomentować. A teraz czuję nieodpartą chęć wklejenia tego komentarza jako notki ;) a zatem – wideo i mój komentarz:

Bardzo mi przykro z powodu Magdy, naprawdę. Smutno patrzeć jak ludzie cierpią i w jak skomplikowane sytuacje się wikłają. Niezbyt podoba mi się jednak stronniczość tego materiału, tam gdzieś wręcz pojawia się sugestia, jakoby wszyscy w końcu żałowali tranzycji… co oczywiście jest nieprawdą. Uważam, że jest tutaj projektowany błąd jednego człowieka na wszystkich innych ludzi – także tych, którzy nie popełnili błędu.

Prawda jest taka, że NIKT, żaden psycholog, żaden seksuolog, żaden psychiatra, nie powie drugiemu człowiekowi kim tamten jest. Oczekiwanie od lekarza, że powie to pacjentowi, jest nierealistyczne i nigdy nie zostanie spełnione. Taką odpowiedź można dać tylko samemu sobie… i niestety, jak widać po tej historii, można się czasem pomylić. Pomylić się – rzecz ludzka, jednak zrzucać odpowiedzialność za własną pomyłkę na innych, to niezbyt eleganckie. (Ale rozumiem, że może właśnie tak działa cierpienie – trudno jest ogarnąć, że to nasza decyzja była, trzeba zawsze szukać winnych na zewnątrz…)

Magda mówi na wideo też coś ważnego: nigdy (wcześniej) nie miała takich odczuć, że jest mężczyzną. Tu już powinna zapalić się lampka. Spotykałem takich na forum… oni byli zazwyczaj bardzo pewni siebie i wcale się nie wahali nad tranzycją… nie wszyscy przechodzili korektę do końca…
Potem jeszcze wspomina hormony „na lewo”… – jak wyżej.

„Tranzycja nie rozwiązuje problemów” – to nie były teksty specjalistów z czarnej listy, my jako użytkownicy forum, również to wielokrotnie powtarzaliśmy. I żaden lekarz nie trafiał na czarną listę natychmiast. Musiało być więcej negatywnych wypowiedzi.

Już nie mówiąc o tym, że sama odpowiadała według schematu… Była do tego zachęcana? To możliwe. A jednak było już wtedy też, sporo głosów rozsądku, żeby jednak lekarzom nie kłamać. Ja to czytałem (a w latach 2005-2020 czytałem na tym forum wszystko), a ona na nie nigdy nie trafiła? Czy po prostu to nie pasuje do narracji tego wideo? Ale też każdy starał się pomagać na swój sposób – 98% osób tranzycja pomogła, więc zakładali(śmy), że pomoże i innym…

Niestety tekst o wahaniach hormonalnych przez mniejsze dawki hormonów po histerektomii jest nieprawdą. Należy brać takie dawki, żeby norma leżała w granicy normy właściwej mężczyznom przez cały czas. Właśnie dąży się do tego, żeby nie było żadnych wahań. Aczkolwiek konkretny preparat też tu ma coś do rzeczy. Najlepsze preparaty hormonalne są drogie i w Polsce nierefundowane (chyba że coś się zmieniło przez ostatnie 10 lat?), więc trzeba brać tańsze, bo mało kogo stać…

Haha, ja też zniknąłem z forum (ale nadal mam zamiar wrócić :D mam nadzieję, że nikt nie pomyślał, że dokonałem detranzycji :D oj, to teraz mam motywację do powrotu jak nic! :D ) ale, po prawie 20 latach, nigdy nie byłem szczęśliwszy… Ludzie znikają, bo mają normalne życie, mają dzieci (nie biologiczne oczywiście, ale jednak), przyziemne życie ich wciąga, dzieci do szkoły odwieźć, rachunki popłacić, obiad u teściów, samochód na przegląd – nie mają czasu na forum…

Dlaczego osoby po tranzycji nie zawsze są jednak aż tak szczęśliwe? Bo operacje mają swoje ograniczenia (zwłaszcza te k/m), czasem trzeba psychoterapii by to zaakceptować. To dokładnie tak samo jak biologiczny facet, który jest impotentem albo ma małego penisa – niekiedy te problemy sprawiają, że popada w depresję i myśli samobójcze… czasem potrzeba psychoterapii by to zaakceptować, a jeśli ktoś nie może albo nie chce jej odbyć… może skończyć kiepsko.

I jeszcze jedno słówko, tym razem odpowiadam na zarzut z komentarzy, że lekarzom tak zależy na pieniądzach, że koniecznie chcą leczyć osoby trans i pchać w kierunku tranzycji: jest to oczywista bzdura. Żadnemu lekarzowi nie jest potrzebne leczenie osób trans, bo każdy z nich ma mnóstwo innych pacjentów i nie zostałby bezrobotny bez osób trans – zapewniam (terminy oczekiwania u nich wszystkich są i tak długie, bez osób trans może byłyby troszkę krótsze i to wszystko). Wielu wręcz takich pacjentów nie prowadzi, a mam wrażenie, że wszyscy robią to niechętnie (no i tym bardziej trudno się dziwić po takich historiach jak na tym wideo), to za duże ryzyko. Ale są tacy, którzy chcą jednak pomóc i zgadzają się prowadzić. I chwała im za to.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.